SEPARACJA

ccc

– Ostatnio Cię z nim nie widuję…

– Zrobiliśmy sobie przerwę. Coś w rodzaju separacji. Sama nie wiem, potrzebowałam zmian. Wiosna, te sprawy.

– I od razu zdradzasz go z tym nowym?

– Jakie zdradzasz? Jakim nowym?!

– Przecież widzę. Nazwijmy go roboczo “nowym nałogiem”…

– Haha. Nałóg powiadasz. Nie taki znowu nowy. Powiedziałabym nawet, że całkiem stary. Nieprzemijający. On tak już ma, że się przez lata nie nudzi i ciągle gra mi na emocjach. Nie ma opcji żebym z niego zrezygnowała.

– Powinnaś napisać o tym posta.

– Serio?

– Tak. “Jak zamieniłam Netflix z powrotem na książki” …

LUBIĘ CIĘ

26169766_355848294825011_8375839363410081971_n

Na świecie istnieje bardzo wiele odmian “lubię Cię”. Do dwóch najważniejszych z kategorii ciężkiej zalicza się:

"Lubię Cię... (trzy kropki nieprzyzwoitości)"

oraz

"Lubię Cię, ale (knockout)".

Can You feel the difference?
You little rebel! I know you can…

Dlatego właśnie, samo “lubię Cię” jest takim niedopowiedzeniem.

ZAUFANIE

17264734_1845911992326065_5267236014975941541_n

photo © Olivier Denis

Chciałabym móc ci zaufać ale boję się tej nieokiełznanej głębi ukrytej w twoim spojrzeniu. Coś w tobie jednocześnie przyciąga mnie i ostrzega przed niebezpieczeństwem.

Każdy centymetr kwadratowy ciała drży, szepcząc: uciekaj.

Każdy neuron sprzeciwia się. Ani drgnę.

Czekam co będzie – podobno da się oswoić strach.